Bullet Journal - rozpiska na nowy rok | Bardzo prosty sposób na ozdabianie notesu

2/12/2018


Opóźnienie mam naprawdę duże, ale obiecałam Wam ten wpis i słowa chcę dotrzymać. Jak już wiecie, jakiś czas temu zaczęłam prowadzić Bullet Journal, który z założenia ma być naszym idealnym kalendarzem/teminarzem/notatnikiem. Po prostu narzędziem, dzięki któremu lepiej zorganizujemy swój czas. Patrząc na zdjęcia przykładowych stron BuJo ciężko jednak wyłapać samą ideę BuJo widząc wszelkiego rodzaju obrazki, tasiemki i inne ozdóbki. W końcu po co tracić czas na ozdabianie, skoro pierwotnie ma nam to pomóc w jego zaoszczędzaniu i lepszej orgaznizacji? Jestem jednak estetką, dlatego też druga strona medalu - gołe tabelki nie do końca do mnie przemawiały więc od początku chciałam znaleźć jakiś złoty środek. Żeby było prosto i funkcjonalnie, ale ładnie. Dzisiaj pokażę Wam moich kilka stron całorocznych oraz dwie przykładowe rozkładówki miesięczne i pewnien prosty i tani, a do tego łatwo dostępny sposób na ozdobienie notesu!


STRONY NA CAŁY ROK

Zaczniemy od początku, czyli kilku stron jakie poświęciłam na zapiski całoroczne. Wiem, że takie strony jak spis przeczytanych książek czy obejrzanych filmów to dla większości zupełnie zbędne zapiski, ale w końcu BuJo ma służyć nam, a ja chciałam mieć takie listy - więc mam ;) 

Zaczęłam od odgrodzenia sobie końcówki poprzedniego roku od tego nowego, prostym napisem 2018 wraz z kilkoma ozdóbkami. Następnie 4 strony poświęcone są rozpisce poszczególnych miesięcy. Dokładniejsze rozkładówki robię na biężąco, dlatego jeżeli będę miała potrzebę zapisania czegoś na przyszłość, to zrobię to właśnie tutaj. Poza tym to fajne miejsce na zaznaczenie urodzin czy innych ważnych dla nas dat. Nagłówki miesięcy to wydarte kawałki szarego papieru z napisem wykonanym zwykłym czarnym cienkopisem.

Następnie pora na kilka list. Pierwsza strona poświęcona jest na zapisywanie oszczędności i nie obyło się niestety bez literówki ;) Kolejne strony to lista przeczytanych książek i obejrzanych filmów. Następnie są seriale i je rozpisałam odrobinę dokładniej, robiąc małe tabelki dla konkretnego sezonu tak, żebym mogła łatwo wykreślić już obejrzany odcinek. Ostatnia lista to ta najprzyjemniejsza - wishlista, gdzie zapisuję sobie zachcianki czy też produkty, które chciałabym kupić w przyszłości. Zamalowując kółeczko oznaczam, że daną rzecz już kupiłam. O tym, dlaczego moim zdaniem warto robić listy posiadanych rzeczy (zwłaszcza kosmetyków), a tym również wishlistę, pisałam Wam już w tym wpisie. Dzięki tym listom zrezygnowałam ze strony podsumowującej cały miesiąc, jaką pokazywałam Wam we wpisie o moim pierwszym miesiącu z Bullet Journalem.


ROZKŁAD MIESIĘCZNY + TYGODNIÓWKI

Następnie mam już rozkład całego miesiąca. Pierwsze dwie strony to tabelka z widokiem na wszystkie dni miesiąca. Poza tym znajduje się tutaj również habit tracker, lista ulubieńców danego miesiąca oraz miejsce na statystyki związane z blogiem. Puste miesjce wypełniłam superłatwą ozdobą - kawałek złotego papieru do pakowania prezentów i trzy roślinne naklejki. 

Następnie pojawia się układ tygodniowy, który na moje potrzeby sprawdza się zdecydowanie najlepiej. Pod konkretnym dniem mogę zapisać kilka zadań, a jeżeli coś chciałabym zrobić w danym tygodniu, ale nie chcę z góry przypisywać tego do konkretnego dnia, zapisuję to w jednym z okienek na dole strony. Drugie okienko przeznaczone jest na listę rzeczy do kupienia w danym tygodniu. Oba okienka to ponownie szary papier, ozdobiony jedynie dookoła małymi kropeczkami. 

Rozkład na kolejny miesiąc ma dokładnie taką samą formę. Przy tworzeniu rozkładu na luty nie  mogłam sobie jednak odmówić przemycenia odrobiny różu, stąd też małe różowe "listki" przy nagłówku, kawałek różowej wahi tape oraz super prostu rysunek z serduszkami. Pozostałe elementy są identycznie jak w poprzednim miesiącu.


SZARY PAPIER

To o nim właśnie chciałam Wam wspomnieć. Zwykły szary papier do pakownia paczek, który dostaniemy w każdym sklepie papierniczym za kilkadziesiąt groszy. Wystarczy coś z niego wyciąć czy wręcz delikatnie wydrzeć i już mamy ciekawą i niepowtarzalną ozdobę, której przygotowanie zajmie nam maksymalnie kilka minut. Kawałek takiego papieru może nam posłużyć jako ciekawe tło pod grafikę czy naklejkę albo napis lub też jako samodzielny element. Osobiście uważam że wygląda to naprawdę ciekawie, a sposób jego wykorzystania można znaleźć naprawdę sporo ;)

O moich początkach z BuJo i samej idei przecyztacie tutaj.

Jak Wam się podobają takie proste ozdoby? Prowadzicie swoje BuJo czy może wolicie coś gotowego? Dajcie znać czy taka tematyka Was ciekawi i czy macie ochotę przeczytać o czymś jeszcze.


  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze