#Pst czyli Pokaż swoją toaletkę | Ile kosmetyków ma blogerka urodowa?

12/11/2017


Jest w nas, kobietach, coś takiego, że jesteśmy ciekawskie. Oczywiście na pewno są wyjątki, ale hej - mam w sobie coś takiego, że lubimy wiedzieć, prawda? ;) Lubimy też "podglądać" jak coś wygląda u innych i dzisiejszy wpis właśnie na to Wam pozwoli. Pokażę jak wygląda moja toaletka z kosmetykami kolorowymi - jak to poukładałam i ile właściewie tego mam. Jeżeli taka tematyka Was ciekawi to zapraszam serdecznie, bo tak się składa, że nie tylko ja podzielę się z Wami tym sekretem. Wpis ten powistał w ramach akcji organizowanej przez Madzię, w ramach której kilka naprawdę wspaniałych dziewczyn pokaże swoje toaletki. Ale jeżeli Wy również macie ochotę to zrobić, to będzie nam bardzo miło jeżeli dołączycie się do akcji tworząc swój wpis na blogu lub dodając swoje zdjęcie w komentarzu, jeżeli bloga nie posiadacie ;)


Moja "toaletka" to tak naprawdę małe białe biurko z Ikei, które posiada jedną szufladę średnich rozmiarów (wymiary podobne do jednej z szuflad popularnej ikeowej toaletki). W środku znajduje się, również bardzo popularny, wkład do szuflady kuchennej (też z Ikei), oraz mały szklany świecznik w którym trzymam swoje gąbeczki - Blend It i Beauty Blender. 

Wkład do szuflady podzielony jest na 5 przegródek - 4 podłużne i jadną większą, kwadratową. Pierwsza przegródka mieści w sobie prawie same minerały ;) Znajduje się tam podkład Lily Lolo (mój kolor to Warm Peach), rozświetlający bronzer Golden Rose Mineral Terracotta Powder w numerze 04 który przepięknie ociepla cerę, bronzer marki Pixie Cosmetics idealny do konturowania i trzy maluchy - nowość u mnie czyli baza pod cienie Lily Lolo, korektor pod oczy Pixie w odcieniu 01 oraz delikatny cień Lily Lolo Stark Naked. 



Kolejna przegródka kryje w sobie głównie kosmetyki do makijażu oczu. Znajdują się tam moje wszystkie paletki - bardzo neutralna i podstawowa zarazem Urban Decay Naked Basics 2, nowość marki Lily Lolo - Indulgnce oraz magnetyczna paletka z Inglota, w której trzymam dwa cienie z Glam Shopu, 3 z Inglota i miniaturkę czekoladowego bronera Too Faced. Poza paletkani znajdują się tam tusz do rzęs (aktualnie L'Oreal Vollume Million Lashes So Couture), rozświetlacz w sztyfcie Golden Rose w odcieniu 01, eyeliner z Kiko oraz kredka do oczu Bourjous.


Ostatnia, najbardziej schowana przegródka to miejsce na produkty, których nie używam codziennie. Jest tam zalotka, podkład z Catrice, krem BB z Lily Lolo oraz dwie mgiełki utrwalające do makijażu - z Inglota i z Lily Lolo.



Druga strona pojemnika to miejsce na pudry (matujący Lily Lolo i delikatniejszy Physicians Formula) i pomadki - Mac w kolorze Honeylove, Lily Lolo Nude Allure, Maybelline Choco Cream oraz Sephora nr 33. Największa komora to natomiast miejsce na pędzle i jako jedyna jest dodatkowo wyłożona ręcznikiem papierowym, żeby włosie się nie niszczyło. 


I tak to się właśnie prezentuje. To cały mój zbiór kolorówki - nie posiadam w tym momencie już niczego innego, dzięki czemu z większość z tych kosmetyków korzystam niemal codziennie. 

Mam też dla Was dobrą wiadomość, bo będziecie mieli możliwość podejrzeć również toaletki innych fantastycznych dziewczyn! W dodatku nowe wpisy będą pojawiać się przez cały tydzień ;)

Dzisiaj taki wpis pojawił się u mnie, ale również u Madzi (www.delishe.pl) i Basi (www.basia-blog.pl), a tak się prezentują kolejne dni:

WTOREK: Agata (www.hellojzaboutbeauty.blogspot.com), Asia (www.vejj.blogspot.com) i Monika (blonde bangs)

ŚRODA: Żaneta (www.mojeimponderabilia.pl), Natalia (www.elfnaczi.pl) i Magda (www.joyofjelly.pl)


PIĄTEK: Inga (www.porcelaindoll.pl) (, Gosia (www.candykiller.pl) i Julia (www.julialoveslife.pl).

A jak to wygląda u Was? Koniecznie dajcie znać czy starczyłaby Wam taka szuflada czy może jednak dodatkowa komoda będzie potrzebna? ;D

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze