Manicure time: zimowy manicure na święta w odcieniach bieli i błękitu | Kraina Lodu na paznokciach

12/20/2017


Macie już w planach świąteczny manicure czy może nadal przeszukujecie internet w poszukiwaniu inspiracji? Jestem niemal pewna, że większość z Was, tak jak i ja, odkłada tą czynność do ostatniego dnia przed Wigilią, więc mam nadzieję, że jeszcze moje propozycje mogą się okazać pomocne. Dodatkowo wszystkie zdobienia, głównie ze względu na kolorystykę, są moim zdaniem uniwersalne na całą zimę a nie tylko Święta!


Czerwień, zieleń i złoto to chyba najbardziej świąteczne kolory jakie można sobie wyborazić i tego typu połączeń znajdziecie na pewno najwięcej szukając czegoś ładnego na święta. Z racji popularności postanowiłam więc spróbować czegoś mniej oczywistego i przygotowałam dla Was taki inspiracyjny zestaw 12 paznokci świąteczno-zimowych w odcieniach bieli i błękitu. Przyznam się bez bicia że sama z reguły sięgam po ciepłe odcienie lakierów, ale po wykonaniu całości jestem naprawdę zauroczona tymi kolorami - wyszła z tego trochę Kraina Lodu ;) Mam więc nadzieję, że i Wam się spodobają, a może nawet któraś z Was zechce się zainspirować i odtworzyć coś u siebie na paznokciach.

Tak jak wspomniałam, paznokci jest 12 i różnią się od siebie pod względem stopnia trudności w wykonaniu danego zdobienia. Znajdzie się tu coś super prostego, ale i efektownego dla osób które nie czują się zbyt pewnie w zdobieniu paznokci, jak i detale dla tych bardziej wymagających.


Efekt szronu
Ciężko mi sobie wyobrazić łatwiejszy i jednocześnie bardziej efektowny sposób na urozmaicenie naszego manicure! O tym sposobie pisałam Wam już tutaj, ale powtórzę w skrócie: malujemy paznokieć wybranym kolorem (u mnie to Claresa Scuba blue) i utwardzamy, następnie nakładamy top coat i jeszcze mokry lakier posypujemy efektem syrenki. Całość wkładamy do lampy, utwardzamy i gotowe! Zdobienie to jest lekko chropowate, ale w moim przypadku nigdy nie zaczepia o ubrania i dodatkowo po kilku dniach lekko się wyciera robiąc bardziej płaskim. 

❄ Matowa gwiazdka
Tutaj potrzebne już będzie trochę precyzji, ale przy odrobinie skupienia zrobienie kresek i kropek to wbrew pozorom wcale nie taka trudna sprawa - kluczem do sukcesu jest naprawdę cienki pędzelek i  gęstszy lakier ;) Za kolor bazowy znowu posłużył mi lakier Claresy Scuba blue, którego dwie wartwy pokryłam matowym top coatem marki LaBoom. Następnie tym samym błękitnym lakierem namalowałam gwiazdkę, a białym zrobiłam kilka małych kropeczek. Nieutwardzone zdobienie posypałam bezbarwnym proszkiem akrylowym i dopiero wtedy utwardziłam całość w lampie.

 Bombki
To jedno z łatwiejszych zdobień, choć na pierwszy rzut oka może tak wcale nie wyglądać ;) Na utwardzonym kolorze bazowym (Semilac 000) i top coatcie zrobiłam trzy białe kropki za pomocą większej końcówki sondy i jeszcze mokre posypałam drobnym brokatem (efekt syrenki też się świetnie sprawdzi), dopiero potem wkładając do lampy. Fakt, że nasze kropki są posypane może nam wybaczyć to, że nie będą do końca równe, bo zwyczajnie nie będzie tego tak widać, więc nawet mniej wprawna ręka powinna sobie z tym poradzić! Sznureczki bombek warto sobie zrobić wcześniej, jeszcze przed nałożeniem top coatu, a jeżeli nie czujecie się na siłach odtwarzać a'la kokardek, to same kreseczki też powinny fajnie wyglądać!

 Paseczki
Tutaj chyba wiele tłumaczyć nie trzeba - na białym tle malujemy błękitne paseczki - u mnie ciemniejsze są odrobinę gubsze, a jaśniejsze cieńsze i malowałam je na zmianę. Po nałożeniu bazowego koloru dobrze jest przetrzeć paznokieć cleanerem, żeby pędzelek nie ślizgał nam się tak podczas malowania - wydaje mi się, że ułatwia to sprawę. W przypadku gdy nie potrafimy namalować równych kresek za jednym pociągnięciem, spokojnie można zrobić to po kawałeczku, stopniowo wydłużajac kreskę, lub też zrobić sobie po bokach małe kropeczki i ciągnąć linię w ich stronę ;)

 Reniferek
Tu niestety nie mam już zbyt wiele rad jak tylko odetchnąć głęboko i przygotować tochę cierpliwości ;) Tego typu zdobienia mają niestety to do siebie, że drżenie rąk może popsuć nam efekt i porzucimy wszystko w kąt. Mimo wszystko jeżeli macie chwilę na zabawę to takie kształty wyglądają naprawdę ciekawie! Dodatkiem do renirefka jest mała błekitna "wstążeczka", którą posypałam efektem syrenki.

 Ombre z gwiazdką
Samo ombre to kolejne nieskomplikwane zdobienie z którym większość powinna sobie poradzić. Ja na cały paznokcieć nałożyłam najpierw błękitny lakier (Scuba blue z Claresy), a następnie przy pomocy palca nałożyłam trzy cieniutkie warstwy Sugar effect marki Indigo. Jedyne co robiłam, to wklepywałam go delikatnie, za każdym razem coraz niżej (bliżej koncówki paznokcia). Można to też zrobić za pomocą gąbeczki, ale w jej przypadku czasem zdarza się, że za bardzo odznacza się jej faktura. Już samo ombre może być piękną ozdobą, a w przypadku gdy coś nam nie do końca wyjdzie, efekt syrenki nałożony na wierzch ładnie to ukryje ;) Ja na moje ombre dodałam jeszcze białą śnieżynkę, a w jej środek wtopiłam małą cyrokonię.


 Sweterek
Swego czasu niesamowicie popularny sposób zdobienia, ale moim zdaniem nadal efektowny. Wydaje mi się, że najlepiej wygląda w macie i tak właśnie polecam Wam go wykonywać. Ja użyłam tutaj białego lakieru Semilac, który pokryłam warstwą matowego topu. Następnie narysowałam wszystkie szlaczki i jeszcze mokre posypałam proszkiem akrylowym i wtedy utwardziłam. 

 Śnieżynki
Kolejna bardziej szczegółowa propozycja, ale przy chwili skupienia można wyczarować cuda! U mnie pojawiła się większa śnieżynka na końcówce paznokcia i mniejsza u góry, wraz z kilkoma białymi kropeczkami. W środki gwiazdeczek znowu trafiły syrkonie (wtopione w top coat). Bazą jest tutaj lakier 000 z Semilac.

 Topniejący śnieg
Nie wiem czy nazwa jest odpowiadnia, ale tak mi się to właśnie kojarzy ;) To kolejna z prostszych propozycji. Najlepiej zacząć tutaj od namalowania łuku przy nasadzie paznokcia, a następnie kilku kropek poniżej, łącząc je z wcześniej namalowaną górą. Ja całość wykonałam przy pomocy sondy - górę i kropeczki robiłam większą kuleczką, a łączenia mniejszą. Jeszcze mokre zdobienie posypałam efektem syrenki i utwardziłam w lampie. Wcześniej pomalowałam cały paznokieć białym lakierem i top coatem, a mój śnieg to Scuba blue z Claresy.

 Sweterkowa gwiazdka
Coś dla fanek geometrii i typowo "sweterkowych" ozdób. Najpierw malujemy paznokieć lakierem i top coatem (u mnie Semilac 000), a następnie rysujemy wzór białym lakierem, który jeszcze mokry posypujemy syrenką. Stworzy nam to efekt szronu tylko na zdobieniu.

 Efekt syrenki
Najłatwiejsza z propzycji, trochę mniej efektowna niż efekt szronu ale za to całkowicie gładka ;) Tutaj chyba nie muszę wiele tłumaczyć - malujemy paznokieć wybranym lakierem (u mnie Scuba blue Claresa) a po utwardzeniu wcieramy pyłek w warstwę dyspersyjną albo nakładamy kolejną warstwę, jeżeli syrenka jest w postaci lakieru. Całość zabezpieczamy top coatem i utwardzamy w lampie.

 Srebrne oczko
Najłatwiej zacząć od narysowania małego rombu, utwardzeniu go i wypełnieniu środka. Najlepiej zrobić to lakierem, ale że ja nie posiadam srebra, użyłam do tego matal manixu z Indigo - nałożyłm w środku top coat i posypałam pyłkiem. Po utwardzeniu warto poprawić sobie kontury białym lakierem i wtedy domalować pozostałe elementy.


Jak już wspomniałam w opisach, lakiery z których korzystałam to Semilac 001, Semilac 000 i Claresa Scuba blue. Wszystkie białe detale typu śnieżynki malowałam Sugar effectem z Indigo. Dodatkowo korzystałam również z efektu syrenki z postaci proszku, lakieru Aurora Glow z Neo Nail, bezbarwnego proszku akrylowego NeoNail oraz srebnego Metal Manixu z Indigo. Cyrkonie to małe kryształki Swarovskiego. Do zdobień korzystałam z cienkiego pędzelka Indigo oraz dwustronnej sondy (kupiona na Allegro).

Co myślicie o wpisach inspiracyjnych tego typu? Mam pomysł na podobne zestawienie propozycji sylwestrowych więc dajcie proszę znać czy coś takiego w ogóle Was interesuje!

I koniecznie powiedzcie co myślicie o tych śnieżnych propozycjach! Czy błękit też pasuje na Święta?


  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze