Świetne gotowe maseczki do twarzy - Lulu&Boo Organics i TheBodyShop

11/20/2017


Od naprawdę długie czasu wspominałam Wam mimochodem że mimo mojego uwielbiania do glinek, chciałaby znaleźć coś naprawdę godnego polecenia, co będzie w formie gotowej już maseczki. Niestety czasami mój wewnętrzny leń bierze górę i nie mam ochoty na mieszanie proszku, a wtedy gotowe produkty są wybawieniem. Dobra, gotowa maseczka z fajnym składem to jednak nie jest taka prosta sprawa, ale mam ostatnio szczęście i udało mi się znaleźć aż 3 rewelacyjne sztuki. Koniecznie musicie je poznać!


Oczyszczająca maseczka z wyciągiem z morszczynu pęcherzykowatego


Głęboko oczyszczająca, naturalna maseczka. Po jej zastosowaniu cera staje się świeża i promienna.
Główne składniki:
Ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego – dotlenia, tonizuje i regeneruje skórę.
Wyciągi z papai i jabłek – zawierają naturalny kwas alfa hydroksylowy (AHA), który usuwa martwy naskórek.
Zielona glinka – bogata w minerały i aktywne enzymy, dzięki czemu stymuluje ukrwienie skóry. Usuwa toksyny i zanieczyszczenia.
Wyciąg z propolisu – najlepiej znany jako naturalny antybiotyk. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze oraz przeciwzapalne.

Solum fullonum(green clay), Aqua(water), **Glycerine, *Ascophyllum nodosum(seaweed)powder, *Fucus vesiculosus(seaweed)powder, *annabis sativa(hemp)oil, *Simmondsia chinensis(jojoba)oil, *Propolis cera extract, *hamamelis virginiana(witch hazel)extract, *Carica papaya(papaya)extract, *Pyrus malus(apple)extract, *Aloe barbadensis leaf juice powder, *Lavandula angustifolia(lavender)oil, *Juniperus communis(juniper)oil, *Litsea cubeba(may chang)oil, *Rosmarinus officinalis(Rosemary)oil, Xantham gum, Sodium levulinate, Sodium anisate, potassium sorbate, sodium benzoate, citric acid, Lactic acid, *Linalool (from essential oils)
* składniki z upraw ekologicznych
** pochodzenie ekologiczne

Jest to maseczka bazująca na zielonej glince i na twarzy zachowuję się właśnie w taki sposób, jednak jej działanie jest dużo intensywniejsze. Maseczka ma postać kremu w błotnistym kolorze i po kilku minutach na skórze zaczyna zastygać, więc najlepiej byłoby ją co jakiś czas spryskać wodą. Będzie wtedy łatwiejsza do zmycia, a skóra nie będzie tak ściągnięta. Zdarzyło mi się jednak kilka razy zagapić i w przypadku gdy jej nie spryskiwałam, skóra po tym wszystkim nie była podrażniona co ma miejsce przy czystych glinkach. A jaka była? Zdecydowanie wygładzona, dobrze oczyszczona, zmatowiaona, delikatnie rozjaśniona a stany zapalne jakby mniej zaognione. Tak jak wspomniałam na początku - działa jak glinka, tylko lepiej!

Produkt przychodzi do nas w szklanym słoiczku z matowego szkła, które muszę przyznać - cieszy moje oko. Pojemność to 50ml i moim zdaniem wystarczy to spokojnie na kilkanaście użyć. Dostępna jest również wersja mini - 5ml. Można je kupić tutaj.


Oczyszczająca i złuszczająca maska z chińskim żeń-szeniem i ryżem

Oh, co to jest za produkt! Maseczka ma postać białej pasty z delikatnymi drobinkami i bardzo bardzo delikatnie zastyga na twarzy po jakimś czasie, ale nie ma tu mowy o żadnym ściągnieściu czy  innym dyskomforcie. W moim odczuciu jest to produkt mający w sobie cehcy zarówno maseczki, jak i peelingu enzymatycznego (zatopione drobinki mogą jedynie lekko masować skórę, ale raczej niewiele złuszczą). A to dlatego, że skóra po jej użyciu jest nie tylko oczyszczona, ale też wygładzona i delikatnie rozjaśniona. Moim zdnaiem to kosmetyk idealny dla cer tłustych, mieszanych i tych ze skłonnością do zanieczyszczania i niedoskonałości. Dodatkowo maseczka jest wegetariańska.


Maska oczyszczająca z zieloną herbatą Matcha

Zielona herbata od wieków doceniana jest za swoje lecznicze i oczyszczające właściwości. Matcha to zielona herbata w proszku. Stanowi bogate źródło antyoksydantów i jest głównym składnikiem nowej oczyszczającej maski od marki The Body Shop. Nie tylko usuwa nagromadzone przez wiele dni zanieczyszczenia, ale także odblokowuje pory i rozjaśnia szarą cerę. Kremowa formuła została wzbogacona o ekstrakt z mniszka lekarskiego i naturalnie złuszczające drobinki Loofah, dzięki którym skóra pozostaje rozpromieniona, wygląda młodo i świeżo.

Kolejna perełka marki The Body Shop. Tym razem produkt jest zielony i również posiada drobinki, ale tak jak u poporzedniczki, bardziej do masażu niż jako peeling. Wersja z matchą również oczyszcza skórę, ale moim zdnaiem robi to trochę delikatniej, bardziej odżywiając skórę jednocześnie. Najchętniej sięgam po nią w przypadku gdy skóra jest "zmęczona" i poszarzała. Wtedy dostaje od niej pozytywnego kopniaka i poprawia się jej wygląd. Maseczka ta jest wegańska.

Obie maseczki The Body Shop, tak jak innej z tej serii, zapakowane są w piękne szklane słoiczki z ciemnego szkła, przypominające dawne kremy apteczne. Zapakowae są dodatkowo w kartonik, na którym znajdziemy skład i wszystkie informacjie od producenta, a pod zakrętką znajduje się dodatkowa zatyczka, żeby produkt nie wysychał. Kupić je można w sklepach stacjonarnych The Body Shop.


Znacie którąś z tych maseczek? Może czymś Wam zaciekawiłam? ;)



  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze