Sposób na jesienną chandrę - relaksująca kąpiel z Hagi Cosmetics

11/16/2017


Jesteście typem osoby, która na samo hasło "jesień" najchętniej zapadłaby w sen zimowy i obudziła się dopiero wiosną? Szaro-bura jesień niestety nie nastraja zbyt pozytywnie, a tej ciepłej i kolorowej mamy w Polsce bardzo mało, tak więc przez większość czasu o nastrój musimy zadbać samodzielnie. Chyba każdemu marzy się wtedy mały wypda do SPA i trochę relasku. Dzisiaj o tym, jak odtworzyć sobie taki nastrój w domowym zaciszu!



PO PIERWSZE: PUDER DO KĄPIELI Z KOZIM MLEKIEM

Nie wyobrażam sobie relaksującej kąpieli bez soli czy innego dodatku do wody, a puder to bardzo fajna, stosunkowo rzadko spotykana forma takiego umilacza. Puder z kozim mlekiem przede wszystko zmiękcza nam wodę, dlatego nawet dłuższe w niej przebywanie nie wpłynie negatywnie na stan naszej skóry, a przy tym przepięknie, delikatnie pachnie co czuć podczas kąpieli, ale również delikatnie na skórze już po wyjściu z wanny. Plusem tego produktu jest fakt, że nie robi żadnego bałaganu, więc leniuszki nie muszą potem sprzątać łazienki. Produkt jest również wydajny, bo takie opakowanie starczy nam na kilka-kilkanaście kąpieli, w zależności od wsypywanej ilości produktu. Jeżeli więc macie ochotę na wieczorny relaks w wannie, taki puder czy sól to wręcz must-have!


PO DRUGIE: ŚLIKOWY PEELING DO CIAŁA

Nie wiem czy też tak macie, ale peeling to jedna z moich ulubionych czynności urodowch. Uwielbiam uczucie gładkości skóry jakie po nim następuje i to sprawia, że późniejsze balsamowanie to czysta przyjemność. Chyba, że tak jak w przypadku Hagi, peeling jest tak napakowany olejakmi, że późniejsze smarowanie czymkolwiek można już sobie darować ;) Peeling śliwkowy ma zapach olejku śliwkowego, czyli jest bardzo podobny do marcepanu - słodki i otulający. Sam peeling bazuje na soli i bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek. Sól rozpuszcza się w kontakcie z wodą ale nie na tyle szybko, żeby nie można było zdążyć złuszczyć martwego naskórka. Skóra jest po nim miękka i odżywiona, a do tego idealnie nawilżona. Chyba nie ma niczego lepszego niż otulajacy zapach na skórze i owinięcie się od razu miękkim szlafrokiem zamiast nakładania osobnego balsamu ;)


PO TRZECIE: PACHNĄCA ŚWIECA SOJOWA

Pięknie pachnący puder zmiękczający wodę i świetny peeling mogłyby już w zasadzie wystarczyć aby zrobić sobie małe, domowe SPA, ale skoro ma to być również relaksująca chwila, idealnie dopełni to zapachowa świeca. Hagi produkuje jedynie świece sojowe, które są zdrowsze dla naszego organizmu niż świece parafinowe. Z reguły mają one trochę delikatniejsze zapachy, ale w przypadku miłego wieczoru, gdzie zapach ma być tylko tłem, a często pomieszczenie samej łazienki nie jest specjalnie duże, sprawdzi się idealnie postawiona na szafce czy w rogu wanny. Wakacje na bali to lekko orzeźwiający zapach ze względu na obecność grapefruita, ale ma w sobie również coś ciepłego.  Jest to więc połączenie owocowo-słodkiego zapachu, przywołujące na myśl minione wakacje ale i otulający jednocześnie. Na osłodę po ciężkim dniu powinien się sprawdzić idealnie.

Robicie sobie czasem takie małe przyjemności? Czasem każdemu się należy!

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze