ShinyBox Think pink Październik 2017

10/29/2017


Co miesiąc piszę niemal to samo o niemożliwości upływania czasu w tak szybkim tempie, ale koniec miesiąca zdecydowanie ma w sobie coś pozytywnego - niespodzianka w postaci nowego pudełeczka! To chyba najfajniejsza część pudełek subskrypcyjnych - ten element niespodzianki. Dzisiaj z bliska pokażę Wam październikową edycję ShinyBox, przypominającą o problemie jakim jest rak piersi u kobiet.


W tym miesiącu pudełeczko jest naprawdę zróżnicowane pod względem zawartości, bo znalazł się w nim naprawdę szeroki przekrój produktów. Mamy tutaj krem do ciała marki Bernangen - All Over Rescue Body Balm (produkt pełnowymiarowy, 34,99zł/200ml) i ma być wręcz idealny na jesień. Ja co prawda wolę gęste formuły, ale na pewno z ciekawości sprawdzę jego działanie na sobie. Drugim produktem jest odżywka/wcierka do skóry głowy z wyciągiem z bursztynu marki Jantar (produkt pełnowymiarowy, 13zł/100ml). Marka ta ciekawi mnie od naprawdę długiego czasu, bo często przewija się na blogach polecana przez włosomaniaczki, tak więc bardzo chętnie przetestuję ten produkt. 


W pudełeczku znalazły się również dwa produkty do pielęgnacji twarzy. W tym przypadku można było trafić na różne wersje produktów. Mi trafiła się hydrożelowa maska z efektem liftingującym marki Efektima (produkt pełnowymiarowy, ok 13,90zł/12ml) oraz plasterki oczyszczające na nos z aktywnym węglem marki 7th Heaven (produkt pełnowymiarowy, od 5,60zł/szt). Maseczki uwielbiam niemal w każdej postaci więc takie produkty zawsze są dla mnie trafione, a plasteki to fajny gadżet, który z chęcią wypróbuję. 

Ostatni produkt kosmetyczny, jaki znalazł się w pudełku, to matowa pomadka do ust marki Avon (produkt pełnowymiarowy, 32zł/szt). Co prawda w kolorze czerwonym, którego u mnie raczej nie zobaczycie często, ale odcień jest lekko zgaszony, więc może pokuszę się o przekonanie do tego koloru :D Formuła jest musowa, więc sama pomadka może okazać się fajnym produktem.


Poza produktami kosmetycznymi znajdziemy w pudełku jeszcze dwa umilacze - pachnącą świeczkę marki Bispol (trzy warianty zapachowe) oraz zdrowy batonik Ani Lewandowskiej z Foods by Ann. Wiem, że niektóre osoby nie są zadowolone z takich dodatków i wolałyby zamiast nich kolejny kosmetyk, ale ja do nich nie należę ;) Uwielbiam świeczki, a coś słodkiego zawsze chętnie zjem, więc jak dla mnie to świetny pomysł ;) Dodatkowo w pudełeczku znalazły się także wskazówki na temat samodzielnego badania piersi, jako że miesiąc październik poświęcony jest właśnie tej tematyce.

Podsumowując, muszę przyznać że w porównaniu do poprzednich edycji, październikowe pudełeczko wypada naprawdę super! Mamy tutaj naprawdę różne produkty (pielęgnacja twarzy, ciała, włosów i kolorówka), w dodatku stosunkowo uniwersalne, więc powinny pasować wielu osobom. Życzyłabym sobie aby każde pudełeczko było tak fajnie przemyślane i różnorodne!

A Wy, co o nim myślicie?

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze