Jak zmniejszyć ilość kupowanych kosmetyków | Minimalizm w praktyce

10/23/2017


Jeżeli zależy nam na tym, aby przestać kosmetyki gromadzić, a zacząć ich po prostu używać, pierwszym i najważniejszym moim zdaniem krokiem jest ograniczenie ilość kupowanych produktów. Jeżeli przestanie nam ich ciągle przybywać, będziemy w końcu w stanie pozbyć się zapasów i zacząć używać wszystkiego na bieżąco. Bo czy nie o to nam chodzi, gdy kupimy sobie nowy balsam do ciała mający działać cuda? Chcemy zacząć go używać od zaraz! Taka już nasza kobieca natura, ale gdy mamy w szafce już trzy masła czekajace w kolejce, to ciężko to zrobić... Swoje chęci posiadania kolejnych buteleczek kosmetyków mozna jednak trochę ograniczyć i zminimalizować, racjonalizując tym samym swoje wybory i ograniczając wydatki. A więc win-win!



GRUNT TO NASTAWIENIE

Nie uda Ci się nic osiągnąć, jeżeli sama nie będziesz tego chciała. Działając w jakimś kierunku tylko dlatego, że tak jest teraz "modnie" nigdy nie uda nam się wytrwać w postanowieniach, w dodatku tak naprawdę nie naszych, lecz cudzych. Dla mnie sygnałem do zmian była lekka wręcz irytacja na widok ilości produktów, jakie posiadam. Zaczeło mnie to w pewnym momencie przytłaczać. Nie chcę używać kosmetyków, które mnie nie zachwycają, a gdy kupię sobie coś nowego, chcę się móc tym cieszyć, zamiast odkładać z wyrzutami sumienia na półkę, gdzie będzie czekało na swoją kolej. Jeżeli nie masz podobnych przemyśleń i dobrze się czujesz z ilością rzeczy, jakie posiadasz, to moje rady będą dla Ciebie zbędne ;) Ale jeżeli Ciebie też nadmiar produktów wprawia w pewnego rodzaju zakłopotanie, to mam kilka rad, które pomagają mi ograniczać zakupy kosmetyczne.

NIE SPACERUJ PO DROGERIACH

To tak naprawdę jedna z ważniejszych kwestii, jeżeli robisz głównie zakupy stacjonarne. Nie wchodząc do drogerii czy małych sklepików z kosmetykami nie będziesz atakowana nowymi promocjami i obietnicami producentów o cudach, jakie mają robić ich produkty. Tak naprawdę właśnie takie spacery bez konkretnego celu to najlepsza opcja, aby kupić coś bez zastanowienia i powiększać zapasy, nawet gdy wcale danego produktu nie potrzebujemy. Ładne opakowania i możliwość "pomacania" i powąchania czegoś sprawia, że łatwiej ulegamy, więc warto mieć to na uwadze. Jeżeli czekając na autobus po pracy wskakujesz do drogerii dla zabicia czasu, to może warto zabierać ze sobą książkę?

NIE PRZEGLĄDAJ STRON SKLEPÓW INTERNETOWYCH BEZ POWODU

Podobna sprawa do tej powyżej, ale dotyczy osób chętniej robiących zakupy online. Chyba każda z nas złapała się czasem na tym, że wchodząc w boczną reklamę jakiegoś produkty, zaczęła krążyć po całej stronie sklepu a nawet dodawać już produkty do wirtualnego koszyka. Wieczór spędzony pod kocem, z herbatą i laptopem przeglądajac nowinki kosmetyczne może być oczywiście bardzo przyjemny, ale i niebezpieczny jeżeli chcemy swoje zakupy zminimalizować. Zamiast tego warto zrobić coś pożyteczniejszego!


POPRAW SOBIE HUMOR W INNY SPOSÓB

Nie znam chyba kobiety, która nigdy nie poprawiłaby sobie humoru zakupami. Tak już mamy, że będąc w gorszym nastroju lubimy sobie kupić coś nowego, choć akurat po takich zakupach dość często dopadają nas potem wyrzuty sumienia. Jeżeli więc miałaś gorszy dzień w pracy albo po prostu masz ochotę na poprawę humoru coś sobie kupić, może warto obrać inny cel niż drogeria? Nowa książka, coś smacznego do jedzenia czy spotkanie z przyjaciółką również poprawi humor, a nie będzie zalegało w szufladzie obok innych, czekających na swoją kolej produktów.

ZAPISUJ

Weszłaś na bloga, przeczytałaś świetną recenzję lub coś Ci wpadło w oko w nowej gazetce promocyjnej i MUSZISZ to mieć? Zapisz to! Stwórz sobie wishlistę i zapisuj wszystko, co chciałabyś kiedyś wypróbować, jednak nie kupuj tego od razu. Daj sobie chociaż dzień namysłu. Wierz mi, że jeżeli nie dokonasz zakupu od razu, część produktów po jakimś czasie przestanie Cię interesować a Ty będziesz zadowolona, że nie wydałaś na nie pieniędzy. Jeżeli coś jednak nadal będzie Ci chodziło po głowie, będziesz miała całą listę ciekawych produktów do kupienia, gdy tylko coś Ci się skończy. Nie będzie już problemu z poszukiwaniem nowego kremu pod oczy gdy stary dobije dna. Otworzysz wtedy swoją listę i sprawdzisz, co wydało Ci się niegdyś godne uwagi.

RÓB LISTY

Lista kosmetyków, które już posiadamy, zarówno w użyciu jak i schowane w zapasach, może nas bardzo skutecznie zniechęcić do nowych zakupów. Często sobie w ogóle nie zdajemy sprawy z tego, ile kosmetyków posiadamy. Część trzymamy w łazience, część w toaletce, coś leży w szafkach a niektóre nosimy porozkładane w torebkach. Polecam więc stworzyć listę absolutnie każdego produktu kosmetycznego, szczególnie ponumerowaną! Efekt może być naprawdę szokujący. Jeżeli macie ochotę, to napiszę Wam o takich listach trochę więcej, bo sama robię je już od kilku lat.


ZNAJDŹ CEL

Coś, co dla niektórych może okazać się bardzo motywujące. Znajdź cel, który chciałabyś zrealizować za pieniądze zaoszczędzone na kosmetykach. Marzy Ci się nowy aparat albo podróż w jakieś cudowne miejsce? Gdyby przeliczyć wartość wszystkich kosmetyków jakie posiada przeciętna kobieta, wyszłaby z tego naprawdę niezła sumka! Może więc odkładając na coś konkretnego, a nie tylko dla samego odkładania, będzie Ci łatwiej zrezygnować z zakupy piątego żelu pod prysznic.

NIE OBWINIAJ SIĘ

Dobrze Ci szło cały miesiąc, a potem skusiłaś się na nową pomadkę? Też dobrze! Kosmetyki są po to, żeby nas upiększać albo dbać o naszą skórę, ale często dają nam, kobietom, również radość, i nie warto z tego rezygnować! Każda z nas czasem kupi coś, co wcale nie jest jej potrzebne, ale zwyczajnie jej się spodoba. Nie czuj wyrzutów sumienia, bo to całkowicie bez sensu. Ciesz się z nowej rzeczy, a dopiero przy następnych zakupach zadaj sobie pytanie, czy na pewno tego potrzebujesz.

Macie swoje sposoby na ograniczenie zakupów kosmetycznych czy może zupełnie się nie ograniczacie?

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze