Zabiegi urodowe których nie lubię/zapominam wykonywać

17:43


Chyba każda z nas, mimo ogólnego zapału w dbaniu o swoją urodę, ma swoje upodobania i niektóre czynności wykonujemy bardziej, a inne mniej chętnie. Oczywiście zazwyczaj nie rezygnujemy z nich tylko dlatego, że wykonywanie ich nie sprawia nam przyjemności, ale też nie można powiedzieć że mam z tego frajdę ;) Dzisiaj opowiem Wam o zabiegach za Którymi sama nie przepadam lub też zwyczajnie często o nich zapominam i bardzo chętnie się dowiem jak to wygląda u Was!


OLEJOWANIE WŁOSÓW

Uwielbiam olejki niemal w każdej postaci i kategorii, bo świetnie działają na moją skórę i włosy. Zwłaszcza włosy, które z natury są wysokoporowate i suche, a przy regularnym olejowaniu widać w nich naprawdę dużą poprawę. Tylko że właśnie z tą regularnością mam często problemy. Włosy myję zawsze wieczorem, więc nocne olejowanie nie wchodzi u mnie w grę. Olej żeby zadziałał, powininen jednak trochę na włosach poleżeć, a ja często, jeżeli wracam z pracy dopiero wieczorem, najchętniej od razu poszłabym się umyć. Choć nie będę się tłumaczyć tylko pracą - nawet w wolne dni często zwyczajnie zapominam olejku nałożyć, a przypomina mi się dopiero w drodze do kąpieli.

REGULACJA BRWI

Moje brwi są z natury tak jasne, że niemal ich nie widać. I to chyba dlatego tak mało uwagi im poświęcam. Nawet jeżeli kształt nie jest ładny to i tak nie do końca to widać, co leniwa strona mojej natury bardzo chętnie wykorzystuje. Bardzo rzadko zajmuję się ich regulacją i chciałabym to poprawić!


DEPILACJA

Szczerze mówiąc nie wiem czy znalazłaby się osoba, która lubi te czynności. To raczej obowiązek czy rutyna niż coś, co w jakikolwiek sposób może sprawiać nam przyjemność. Oczywiście efekty są z reguły satysfakcjonujące, jednak sam proces często bywa albo zwyczajnie nijaki albo wręcz bolesny, tak więc chyba nikt nie skacze z radości na myśl o tej czynności.

ŚCIĄGANIE HYBRYD

Oj, bardzo tego nie lubię. Bez znaczenia jest czy robię to acetonem, zawijając wszystko w folię, zakładając specjalne klamerki czy piłując cały kolor pilniczkiem. Nigdy nie jest to dla mnie miła czynność, a w dodatku zawsze łączy się z małym bałaganem i szczerze mówić często zdarza mi się, że nie robię przez to nowego manicure tak często, jakbym chciała. 


STOSOWANIE WCIEREK DO SKÓRY GŁOWY I ODŻYWEK DO RZĘS

To nie tak, że jakoś nie lubię tego robić, ale zwyczajnie o tym zapominam. Co ciekawe, nawet stwiając sobie opakowanie kosmetyku nimal na poziomie mojego wzroku, jestem w stanie je pominąć i sama nie wiem z czego to wynika. Kilkukrotnie próbowałam sobie wyrobić ten nawyk, ale jak na razie się nie udało. Zwłaszcza na wcierkach do włosów mi zależy, bo zmagam się z ich sezonowym wypadaniem... może w końcu kiedyś się uda!

NAKŁADANIE KREMU NA STOPY

Po pierwsze, bardzo często po prostu o tym zapominam. A po drugie, nie przepadam za uczuciem jakie daje krem nałożony właśnie na stopy. Dodatkowo wiele kremów przeznaczonych do stóp sprawia, że są jakby tępe, co chyba ma zapobiegać poceniu. Nie jestem pewna ale bardzo tego nie lubię i taki krem zwyczajnie się u nie marnuje. Sama z siebie przestałam już nawet kupować specyfiki przeznaczone do stóp i od czasu do czasu traktuję je po prostu kremem do rąk.


ROZRABIANIE MASEK W FORMIE PROSZKU

Niby trwa to chwilę, a działanie maski zachęca do nałożenia, ale kurczę jakoś nie lubię tego mieszania i nie ukrywam, że czasami rezygnuję wtedy z jej nałożenia. Niestety nie znalazłam jednocześnie jeszcze idealnej maski oczyszczającej i jak na razie glinki sprawdzają się u mnie najlepiej, ale moje lenistwo czasem zwyczajnie bierze górę. Choć muszę przyznać, że nie zdarza się to specjalnie często, ale jednak!

ZMYWANIE MASECZEK

Oczywiście wiem, że są na to sposoby, bo można je np zmywać małymi gąbeczkami czy ściereczkami i idzie to wtedy sprawniej i szybciej, ale ja jakoś wolę moje dłonie. A to niestety wiąże się z dłuższym czasem oraz większyym bałaganem. Chyba że tylko ja jestem tak roztrzepana że zmywając z twarzy glinkę mam ją niemal na całej umywalce? Mam nadzieję, że nie ;)


NAWILŻANIE SKÓREK WOKÓŁ PAZNOKCI

Kolejna czynność, której nie tyle nie lubię, co o niej bardzo często zapominam. Doskonale wiem, że to jedyny sposób na poprawę ich wyglądu, ale moja regularność bardzo tutaj kuleje. Nawet jak zawezmę się kilka dni, to potem jakoś znomu zapominam... to jest to, nad czym z pewnością muszę w anjbliższym czasie popracować!

A jak to wygląda u Was - czego nie lubicie robić dbając o swój wygląd? ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe