Minimalizm kosmetyczny - czym jest dla mnie?

8/21/2017


W ostatnim czasie hasło minimalizm stało się niezwykle wręcz popularne i domyślam się, że niejednym zaczyna już wychodzić bokiem. Mówi się o nim bardzo często w mediach społecznościowych, na blogach a nawet pisze o nim książki. Termin też zaczął nas poniekąd osaczać i wiele z nas wręcz czuje wyrzuty sumienia wykonując czynności "niezgodne" z tym trendem. Ale czym on właściwie jest?

MINIMALIZM

Czytając już kilka książek na jego temat wiem, że poglądy są bardzo różne. Są osoby podające konkretną liczbę przedmiotow jakie musimy posiadać, aby móc nazywać się minimalistami. Są też takie, które mówią o grupach, ale bez konkretnych liczb lub takie, które wymieniają dokładnie co powinniśmy posiadać, pozbywając się reszty. Inni mówią o praktyce, inni o pięknie. Ale odpowiadając na pytanie z tytułu tego wpisu - czym on jest dla mnie? Dla mnie minimalizm to stan, w którym posiadamy dokładnie tyle przedmiotów, ilu używamy, nawet jeżeli dla kogoś innego taka ilość byłaby zbędna. Ważne są nasze potrzeby i fakt użyteczności rzeczy, którymi się otaczamy.

ILE MOŻESZ MIEĆ KOSMETYKÓW ABY BYĆ MINIMALISTKĄ?

Czym więc nazwałabym minimalizm kosmetyczny? Oczywiście osobę posiadającą tylko jedną pomadkę i tusz do rzęs nazwałabym minimalistką, ale również na to miano zasługuje moim zdaniem osoba mająca tych pomadek 10, o ile ich wszystkich regularnie używa. Bo tym dla mnie właśnie jest minimalizm, również ten kosmetyczny - posiadaniem tylu rzeczy, ilu używamy oraz takich, które dobrze się u nas sprawdzają. Jeżeli coś leży i się kurzy albo nam nie służy, to nie powinno być problemem pozbycie się tego.


ILE KOSMETYKÓW MA BLOGERKA URODOWA?

Zazwyczaj sporo, zwłaszcza właścicielki bardziej popularnych blogów, które dostając produkty w paczkach PRowych czy w ramach współprac, często mają ich naprawdę pokaźną ilość. Tylko czy testując jeden produkt za drugim jesteśmy w ogóle w stanie zauważyć jego działanie i móc z czystym sumieniem opisać jego cechy? Albo czy jesteśmy w stanie zużyć taką ilość przed terminem ważności? Nie mnie to oceniać, ale jeżeli na same kosmetyki kolorowe potrzebna jest Ci cała szafa to może warto się zastanowić czy aby na pewno potrzebna Ci jest aż taka ich ilość.

MINIMALIZM NIE DLA WSZYSTKICH

Zauważyłam, że dążenie niektórych do minimalizmu to jedno, ale spora liczba osób zaczyna wręcz krytykować innych za brak takich pobudek. Moim zdaniem to kwestia tak samo indywidualna jak wyznanie czy sposób odżywiania się. Każdy powinien postępować według swoich zasad i zgodnie ze swoim światopoglądem. Jednego cieszy posidanie niewielkiej ilości przedmiotów i to właśnie w tym odnajduje radość, a komuś innemu podobne szczęście przynosi o wiele większa ilość. Nie zrobimy, a wręcz nie powinniśmy robić z kogoś minimalisty na siłę i sami też nie powinniśmy czuć się winni, że wcale nie chcemy nim być. Każdy jest inny i zamiast podążać za trnedami wbrew sobie, powinniśmy myśleć o tym, co uszczęśliwia nas samych.


MÓJ PUNKT WIDZENIA

Czy nazwałabym siebie minimalistką? Na dzień dzisiejszy nie, choć chciałabym kiedyś to zrobić. Wciąż jeszcze posiadam produkty, których nie używam, a z którymi z jakichś powodów nie jest mi łatwo się rozstać lub też nie do końca wiem co z nimi zrobić. W niektórych kategoriach mam też ich nadal po prostu za dużo, co również chciałabym w przyszłości zredukować. Co prawda regularnie przeglądam kosmetyki które posiadam, ale jak chyba każda z nas skuszę się czasem na jakąś promocję albo kupię sobie nowy kosmetyk na poprawę humoru. Dobrze wiem, że nigdy nie będę osobą posiadającą tylko tusz do rzęs i jeden lakier do paznokci. bo kosmetyki po prostu lubię i poniekąd cieszę się nimi - zarówno pielęgnacja jak i makijaż dają mi frajdę. Nie chciałabym jednak skończyć z dodatkową szafą na same kosmetyki, bo nawet niewielki nadmiar zaczyna mnie po jakimś czasie przytłaczać i powodować wyrzuty sumienia, że coś się marnuje.

Nazwa mojego bloga odzwierciedla fakt, że miał być on miejscem które pomoże mi w osiągnięciu celu - spokojnego dążenia do owego minimalizmu. Jak wspomniałam, na razie wcale bym się minimalistką nie nazwała, choć swoje decyzje zakupowe staram się podejmować racjonalnie, a ilość kosmetyków jakie posiadam wcale nie jest taka ogromna. Nie neguję jednak osób, które posiadają ich o wiele więcej niż ja, i mam nadzieję że Wy również. Lubię jednak prostotę, użyteczność i piękne przedmioty, które zwyczajnie mnie cieszą. Z nikogo nie zrobimy minimalistów na siłę, ale zawsze można inspirować innych. I to bardzo bym chciała robić.

A czym dla Ciebie jest minimalizm?

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze