Co nakładać na twarz w upały? Kremy BB idealne na lato

8/16/2017


Myślę, że nie jestem jedyna i większość z nas tak ma, że podczas wyższych temperatur podkład na twarzy zaczyna być mocno wyczuwalny, a czasem wręcz spływa. Ciężkie formuły mogą potęgować pocenie się twarzy, a takie połączenie nigdy nie wygląda ładnie. Dlatego też latem lubimy lżejsze formuły, które nie będą obciążać cery, nie spłyną a jednocześnie będą ładnie podkreślać urodę i wyrównają koloryt cery. Dla mnie takimi kosmetykami są właśnie kremy BB i dzisiaj pokażę Wam trzy jakie posiadam. Każdy jest inny i ma inne właściwości, ale wszystkie lubię - w zależności od potrzeb!


KIEHL'S ACTIVELY CORRECTING & BEAUTIFYING BB CREM SPF 50 PA+++ 
NATURAL

To jeden z tych kosmetyków, które latem sprawdzą się wręcz idealnie. A to dlatego, że poza wyrównaniem kolorytu i lekkim kryciem, krem ten zapewnia nam wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Krycie ma lekkie do średniego, można je stopniować, i błyszczące wykończenie, więc w moim przypadku wymaga przypudrowania. Większe niedoskonałości należy dodatkowo zakryć korektorem, co zawsze jest lepsze niż kolejna warstw kosmetyku na całej twarzy. Całkiem dobrze się utrzymuje i wygląda na skórze bardzo naturalnie, nie podkreśla niedoskonałości czy suchych skórek więc myślę, że nawet przy bardziej suchych cerach dobrze się spisze. Niestety wybór kolorystyczny jest dość ubogi, jednak odcienie całkiem ładnie dostosowują się do skóry. Dla mnie odcień Natural mogłby być trochę bardziej żółty i odrobinę jaśniejszy.


HOLIKA HOLIKA SWEET COTTON PORE COVER BB SPF30 PA++ 
02 NATURAL BEIGE

Recenzja tego produktu znajduje się już na moim blogu, ale nie mogę Wam o nim nie przypomnieć. Dla mnie to kosmetyk który sprawdza się tylko latem ze względu na odcień (zimą zbyt ciemny). Tutuaj również mamy połączenie krycia i ochrony przeciwsłonecznej, jednak formuła samego produktu jest inna. W przeciwieństwie do kremu Kiehl's, Sweet Cotton na wykończenie satynowo-matowe i posiada większe krycie, które również można stopniować. Pięknie wygląda na skórze, jednak wiem, że posiadaczki cer suchych nie są z niego zadwolone (może podkreślać suche miejsca na twarzy), więc uczciwie ostrzegam! Na mojej mieszanej cerze sprawdza się jednak bardzo dobrze i stopień jego trwałości również zasługuje na pochwałę. Do wyboru mamy tylko dwa odcienie, ale oba są w żółtej tonacji, co mi osobiście odpowiada. Cery bardziej różowe czy typowo neutralne mogę nie być jednak zadowolone.


LILY LOLO BB CREAM 
FAIR

Najmniej kryjący, jednak wcale nie gorszy od poprzedników. Nałożony na skórę nie zakryje niedoskonałości, ale ładnie wyrówna koloryt cery. Sprawdzi się świetnie u osób, które nie mają problemów z cerą lub gdy nie zależy nam na pełnym kryciu, a jedynie chcemy delikatnie poprawić wygląd cery, nie obciążając jej przy tym. Ja uwielbiam go nakładać w dni w które zostaję w domu (ewentualnie idę do sklepu po bułki ;)) lub pod inne podkłady - nałożony cienką warstwą świetnie się sprawdza, zarówno pod płynymi jak i mineralnymi podkładami. Wtedy nakładana warstwa może być dużo cieńsza niż normalnie. Odcień Fair jest jaśniutki i neutralny, więc powinien odpowiadać wielu osobom. Dla mnie jest też świetny do mieszania i ewentualnego rozjaśniania ciemniejszych podkładów. Niestety nie posiada ochrony przeciwsłonecznej, więc trzeba pamiętać o kremie z filtrem.

Wszystkie produkty są inne, ale każdy lubię na swój sposób. Chociaż ostatnio najbardziej upodobałam sobie na twarzy mieszankę wszystkich trzech - wtedy zarówno kolor, jak i właściwości najbardziej mi odpowiadają!

Lubicie kremy BB? Znacie jakiś godny polecenia? Co króluje u Was w letnim makijażu?


  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze