Moja wakacyjna kosmetyczka - pielęgnacja

7/31/2017


Jeżeli śledzicie mojego Instagrama to wiecie, że wakacyjny wyjazd mam już za sobą i dzisiaj o nim, ale od kosmetycznej strony. Chciałabym Wam pokazać co spakowałam do mojej urlopowej kosmetyczki. Domyślam się, że wiele z Was urlop ma jeszcze przed sobą, więc taka mała ściągawka może Wam się przyda.

Pakowanie wakacyjnej kosmetyczki nigdy nie było dla mnie prostą sprawą. Z jednej strony chcę zabrać jak najmniej, żeby nie zwiększać ciężaru mojego bagażu, jednak z drugiej strony ciągle wszystko wydaje mi się być niezbędne zapominając, że na wakacjach wcale nie mam zwykle czasu (czy raczej ochoty) na domowe spa. W tym roku postanowiłam zabrać naprawdę tylko potrzebne produkty i na moje oko całkiem nieźle mi to wyszło.


UNIWERSALNE PRODUKTY

Dla mnie takim kosmetykiem, który zastapił mi 3 inne, był olejek arganowy. Wzięłam go z myślą o demakijażu twarzy, nawilżaniu całego ciała oraz olejowaniu włosów i w każdej z tych roli dobrze się sprawdził. Innymi produktami które można wykorzystać na wiele sposób jest np woda termalna oraz żel aloesowy. Oba te produkty świetnie się sprawdzą zarówno do codzienniej pielęgnacji jak i w przypadku zbyt mocnej ekspozycji na słońcu.


MINIATURY

Doskonale wiem, że nie tylko ja je chomikuję na wyjazdy, których swoją drogą okazuje się być nieporównywalnie mniej w stosunku do ilości tych małych opakowań. Nie zmienia to jednak faktu, że świetnie sprawdzają się one w podróżach. Ja zdecydowałam się zabrać szampon, żel pod prysznic oraz rozświetlający olejek właśnie w formacie mini. Zapewne zdecydowałabym się również na odżywkę, ale akurat posiadałam stosunkowo małą maskę do włosów i to ona wylądowała w kosmetyczce.

OPAKOWANIA PODRÓŻNE

Kolejna bardzo przydatna rzecz, którą na szczęcie można dostać w prawie każdej już drogerii. No bo w końcu po co taszczyć na tygodniowy urlop dwa słoiki kremów, wielki tonik i opakowanie peelingu? Ja na przełożenie kosmetyków do małych opakować zdecydowałam się w przypadku kremów na dzień, na noc i pod oczy, żelu do mycia twarzy, wody różanej oraz odrobiny korundu kosmetycznego do peelingu. Wykorzystałam do tego cztery małe słoiczki oraz dwie buteleczki - jedną z atomizerem a jedną typu air-less.


MASECZKI

Jak wspomniałam na początku często wydaje mi się, że będe miała ochotę zrobić sobie na wakacjach wieczór piękności, jednak zazwyczaj lenistwo wygrywa. Jednorazowe maseczki - w saszetkach czy tech w płachcie to inna sprawa i na takie prawie zawsze mam ochotę, nawet w bardzo leniwy wieczór. Na swoje wakacje zabrałam kilka takich saszetek maseczek nawilżających i zużyłam wszystkie!

OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA I PIELĘGNACJA PO OPALANIU

Pozycja obowiązkowa. Bez względu na odcień skóry powinno się pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej! Ja, jako że wakacje spędzałam w Grecji, zabarałam ze sobą wysokie faktory - 50SPF zarówno do ciała jak i do twarzy. Dodatkowo zdecydowałam się na zakup mgiełki z spf20 którą pryskałam dodatkowo twarz w ciągu dnia. To naprawdę wygodna sprawa! Jako produkty łagodzące po opalaniu służyły mi natomiast żel nawilżający oraz mgiełka aloesowa.

Dołożyłybyście coś jeszcze do tej listy? Jak wygląda Wasze pakowanie kosmetyczki na wakacje - zabieracie niezbędne minimum czy wychodzicie z założenia, że wszystko się może przydać? ;)

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze