Moja aktualna pielęgnacja twarzy - lato 2017

7/17/2017


Ostatni post o mojej pielęgnacji twarzy pojawił się kilka miesięcy temu (klik), a że od tego czasu sporo kosmetyków dobiło dna i zastąpiłam je czymś nowym, dzisiaj zapraszam Was na moją aktualną, ukierunkowaną na lato pielęgnację twarzy. Mam nadzieję, że ten temat Was zainteresuje!


OCZYSZCZANIE

Dla mnie to całkowita podstawa pielęgnacji twarzy, bez niej nie ma tak naprawdę sensu inwestowanie w dalsze kroki, bo nakładnie kremu, nawet najdroższego, na niedokładnie oczyszczoną skórę, nic nam nie da. Rano skóra nie wymaga mocnego oczyszczenia, wręcz przeciwnie - powinno się ją traktować delikatnie, w końcu zmywamy jedynie nocną pielęgnację i nagromadzone sebum. Ja przemywam ją jedynie delikatnym żelem lub pianką, aktualnie zaczęłam w tym celu używać żelu z serii Calming marki Phenome. Pięknie pachnie jabłkami i wystarczy niewielka ilość ab umyć całą buzię, jednak na ten moment nie jestem w stanie powiedzieć niczego więcej. Wieczorem podstawą jest dla mnie dokładne zmycie makijażu. W tym celu zazwyczaj stosuję moją 3-etapową metodę oczyszczania: płyn micelarny, olejek i żel lub mydło. Aktualnie stosuję jednak jedynie rumiankowe masło z The Body Shop, które świetnie sobie radzi z dokładnym rozpuszczeniem całego makijażu. Jest bardzo wydajne i niewielka ilość jest wystarczajaca, a do tego bardzo ładnie, delikatnie pachnie. Następnie zmywam olejek mydłem ryżowym z Ministerstwa Dobrego Mydła - jest naprawdę świetne! Dobrze oczyszcza, ale jest stosunkowo delikatne i nie przesusza. Na koniec przychodzi czas na oczyszczenie samej skóry i tutaj ponownie używam żelu Phenome. 


TONIZOWANIE

Nie wiem czy Wam już o tym wspominałam, ale uwielbiam toniki! Stosunkowo wiele osób pomija ten krok pielęgnacji, nie doceniając jego wagi. Tonik przede wszystkim ma za zadanie przywrócić skórze odpowiednie dla niej pH po oczyszczaniu, ale poza tym często pełni również inne funkcje - nawilża, łagodzi czy złuszcza. Aktualnie w ramach toniku używam wody różanej marki Make Me Bio i sprawdza się naprawdę fajnie. Mgiełka jest bardzo przyjemna, jednak zastanawia mnie trochę zapach - od razu po rozpyleniu czuć różę, ale zaraz po tym jakiś dziwny, ciężki do określaenia dla mnie zapach. Poza tym cera jest delikatnie złagodzona i odświeżone po jej użyciu, więc jestem z niej zadowolona. Stosuję ją zarówno rano jak i wieczorem. Liquid Gold marki Alpha H to nowość w mojej pielęgnacji i ten złuszczajacy tonik stosuję na razie co drugi dzień na noc, nie nakładając już wtedy na cerę żadnego innego kosmetyku. Liczę, że produkt ten pomoże mi w pozbyciu się śladów po niedoskonałościach.


NAWILŻANIE

Jak już wspomniała, używam aktualnie delikatnego toniku z kwasami a więc filtry przeciwsłoneczne to nieodłączny element mojej porannej pielęgnacji. Z reguły nie spędzam wiele czasu na zewnątrz i wtedy, po oczyszczeniu i stonizowaniu, nakładam jedynie lekki krem nawilżający z spf25 marki Make Me Bio. Używam go od niedawna ale myślę, że się polubimy. Na twarzy niemal od razu staje się matowy, przygotowując ją na makijaż. Jeżeli natomiast mam zamiar być danego dnia dłużej na dworze, wtedy nakładam jeszcze dodatkowy krem z wyższym filtrem. Pod oczami nadal ląduje krem z awokado marki Kiehl's, który chyba nigdy się nie skończy ;) Świetnie nawilża skórę pod czami a do tego jest niesamowicie wydajny. Za nocne nawilżanie odpowiedzialny jest u mnie natomiast krem Naobay Extra Rich Cream Nourishing, choć bardzo dobrze sprawdza się również na dzień. Ładnie nawilża skórę i również zostawia ją matową. Gdy cera potrzebuje jednak mocniejszej dawki odżywienia, dodaję do kremu kilka kropli olejki, na przykład tego z nasion malin z Ministerstwa Dobrego Mydła. Pod oczy wieczorem nakłądam ten sam krem Kiehl'sa.

Tak prezentuje się podstawa mojej aktualnej pielęgnacji cery. Staram się, aby kosmetyki były dobrej jakości i zawierały dobrze działające składniki. W planach mam również wpis o pielęgnacji dodatkowej, jak peelingi i maseczki - dajcie znać czy macie ochotę na taki post!

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze