Manicure time: pastelowy łapacz snów | Claresa Pastel Touch

17:15


O lakierach marki Claresa pisałam Wam już niejednokrotnie i wiecie, że darzę je sympatią. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić stosunkowo nową jeszcze kolekcję pasteli o wdzięcznej nazwie Pastel Touch. Jasne kolory to moje absolutnie must-have na lato, więc kolekcja to idealnie odpowiada na moje wakacyjne paznokciowe zachcianki ;) 


Kolekcja Pastel Touch składa się z ośmiu kolorów, z czego 6 nazwałabym właśnie pastelami, a pozostałe dwa pastelami w wersji neonowej. Po kolei mamy tutaj:

Yellow Banana - pastelowy, choć nierozbielony żółty odcień
Summer Peach - pastelowa, ciepła brzoskwinia
Pink Blink - rozbielony różowy odcień, w stylu baby pink
Bubble Mint - przepiękny miętowy odcień, z przewagą pastelowej zieleni
Tropical Forest - jeden z bardziej neonowych kolorów, odcień zieleni
Ice baby - kolejna mięta, tym razem bliżej koloru błękitnego
Scuba Blue - piękny, dość chłodny baby blue
Lollipop Dreams - kolejna lekko neonowa wersja, brzoskwinia wymieszana z pomarańczem


Lakiery dostępne są w nowej formule, o której więcej pisałam Wam już tutaj. Mówiąc w skrócie, marka Claresa zdecydowała się znacznie zagęścić swoje produkty, co przełożyło się również na polepszenie krycia. Odcienie pastelowe zazwyczaj są trudniejsze "w obsłudze" w porównaniu do pozostałych kolorów i tutaj jest podobnie. Trzeba je nakładać bardzo dokładnie, aby nie narobić sobie smug i kolor rozłożył się równomiernie. Niestety w przypadku tak gęstej konsystencji (która swoją drogą wydaje się być jeszcze gęstsza niż w przypadku pierwszych odcieni z nowej formuły, jakie miałam okazję testować) nie jest to takie łatwe i wymaga chwili skupienia. 

Odcienie z serii Pastel Touch prezentują się naprawdę pięknie i bardzo trafiają w moje poczucie estetyki. Lakiery różnią się jednak od siebie biorąc pod uwagę pędzelki, mianowicie np odcień Bubble Mint trafił mi się z bardzo brzydkim, rozciapierzonym pędzelkiem, który mocno utrudniał mi dokładnie pomalowanie paznokci, zwłaszcza przy skórakch. Wcześniej nie miałam nigdy takiego problemu w przypadku produktów tej marki, więc trochę się zawiodłam. Ogólnie jednak samą kolekcję oceniam bardzo pozytwnie, na lato jest wręcz idealna.


Zdecydowanie moimi faworytami są odcienie Pink Blink i Bubble Mint i to właśnie z nich stworzyłam powyższe zdobienie. Na jednej dłoni jako ozdoba pojawił się mój pierwszy łapacz snów, który stworzyłam malując okrągłe ombre łączące oba kolory, pokryłam je efektem syrenki w formie lakieru oraz namalowałam malutkie piórka. Czarne elementy narysowałam zwykłym cienkopisem, który pozostawiłam do wyschnięcia przed nakłożeniem Top Coatu. Na drugiej dłoni, z racji tego iż nie odtworzyłabym tego zdobienia lewą ręką, ozdobą był efekt szronu na miętowym odcieniu.

Co myślicie o tej kolekcji? Lubiecie pastelowe odcienie na paznokciach?

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe