Akcesoria kosmetyczne ułatwiające urodowe życie #2

12:11


Pierwszy wpis z tej serii wydaje mi się, że przypadł Wam do gustu, dlatego też zdecydowałam się na stworzenie kolejnego. Ponownie mam dla Was 5 akcesoriów, które co prawda niezbędne nie są, ale bardzo ułatwiają codzienną rutynę dbania o siebie. Jestem pewna że każda z Was ma takie przedmioty! A może macie nawet to samo co ja?


OPASKA

Must have wszsytkich maseczkomaniaczek! Nie ma nic gorszego niż umazać sobie świeżo umyte włosy maską, a opaska ratuje nas z tych oprecji idealnie. Oczywiście jak na dojrzałą i oważna kobietę biznesu przystało, moja posiada kocie uszka, ale każda która jest w stanie przytrzymać nam włosy dobrze się sprawdzi. Odradzam jednak beżową opaskę z Rossmanna - jest bardzo duża i nie wierzę, że jakaś kobieta ma taką dużą głowę ;D Mając ją musiałam rzep przylepiać w innym miejscu, przez co lubił się on czasem odpiąć.


PILNIK ELEKTRYCZNY

Oczywiście nie jest to urządzenie pierwszej potrzeby, ale naprawdę ułatwia sprawę. W kilka chwil pozbędzie się nadmiaru naskórka ze stóp przy minimalnym nakładzie naszej siły. Wystarczy jedynie przyłożyć urządzenie w odpowiednie miejsce, nie musimy machać jak przy standardowym pilniku. Swego czasu bardzo popularny był pilnik School, ale jego cena nie zachęca do zakupu. Ja posiadam pilnik Rossmannowej marki Fuss Wohl i świetnie się sprawdza!


GRZEBYK DO SZCZOTKI

Sama wymyśliłam tę nazwę, bo nie wiem jak to się oficjalnie nazywa. W każdym bądź razie jest to grzebyk, który służy do wyciągania włosów ze szczotki i robi to naprawdę świetnie. Kiedy jeszcze używałam Tangle teezera, wyciąganie z niego włosów niw sprawiało mi żadnych większych problemów, jednak po przejściu na Tangle Angel zaczęły się schody. Nie ma ona płaskiej powierzchni pod ząbkami co znacznie utrudnia zadanie i dokładne wyjęcie z niej włosów jest w zasadzie nimożliwe. Dzięki grzebykowi nie mam już jednak tego problemu i aż sama żałuję, że tak późno zdecydowałam się na jego zakup.


GĄBECZKA DO MAKIJAŻU

Nikomu ich przedstawiać chyba nie trzeba. Czy to kultowy już BB, czy jakakolwiek inna - bardzo ułatwia codzienny makijaż! Nigdy nie lubiłam pędzli do nakładania płynnych podkładów, a przy aplikacji palcami niekiedy łatwo o smugi. Gąbeczka rozkłada podkład idealnie równo na całej twarzy i jednocześnie sprawia, że wygląda on na niej bardzo naturalnie. Dzięki stemplowaniu może on się lepiej scalić ze skórą, a przy tym jego trwałość ma szansę się zwiększyć. Jak dla mnie - same plusy!


ZALOTKA

Mój kolejny must have i zrozumieją to tylko osoby z prostymi rzęsami! Moich rzęs nie da się bowiem podkręcić tak, żeby były ładnie wywinięte. W moim przypadku to walka o każdy minimetr wyżej, bo naturalnie rzęsy rosną mi wręcz lekko w dół. Samo podkręcenie nie jest niestety u mnie zbyt trwałe, ale i tak robi sporą różnicę. Poza tym dużo łatwiej maluje mi się rzęsy, kiedy nie są tak bardzo proste. 

Co jeszcze dopisalibyście do listy akcesoriów ułatwiających kosmetyczne życie? ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe