Ulubieńcy maja 2017

12:35


Mamy już czerwiec... CZERWIEC! Czy czas mógłby choć na chwilę zwolnić...? Mam wrażenie, że ostatnio przelatuje mi gdzieś między palcami... Ale za nami kolejne 31 dni, a w tym czasie stosowałam kilka produktów, którymi chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić. Jak zwykle nie ma tego wiele, ale to perełki, o których koniecznie chcę Wam powiedzieć. W końcu na miano ulubieńca trzeba sobie zasłużyć ;)


THE BODY SHOP RUMIANKOWY BALSAM DO DEMAKIJAŻU

To rumiankowe masełko chodziło mi po głowie już od dłuższego czasu, ale najpierw miałam olejek Resibo, potem olejki L'Occitane i nie chciałam kupować niczego, zanim nie skończę tego co posiadam. Wszystko jednak wykończyłam i korzystając z promocji w sklepie TBS w końcu zdecydowałam się na zakup. I to była świetna decyzja! Polubiliśmy się w zasadzie od pierwszego użycia. Masełko ma konsystencję stałą, ale bez problemu można je wydobyć z opakowania. Pod palcami topi się praktycznie momentalnie i można od razu nakładać je na skórę. Świetnie rozpuszcza codzienny makijaż (nie wiem jedynie jak by się sprawdził przy wodoodpornych kosmetykach, bo takich nie używam) i zostawia skórę zarówno czystą, jak i miękką. Nie muszę chyba dodawać, że zupełnie jej nie przesusza ;) Dodatkowym atutem jest bardzo ładny i delikatny zarazem zapach, więc wszystkie osoby, które odpycha typowo olejowy zapach, na pewno to docenią. Produkt wydaje się być też bardzo wydajny, więc jego cena (60zł) nie jest już taka straszna.

THE BODY SHOP ALOESOWA PIANKA DO MYCIA TWARZY

W poście z moją aktualizacją codzienniej pielęgnacji cery pisałam Wam, że testuję na sobie poranne przemywanie twarzy jedynie samą wodą. Nie zauważyłam jednak zbyt dużej różnicy w jej stanie, więc zaczęłam rozglądać się za jakimś kosmetykiem do delikatnego mycia rano, bo zwyczajnie lubię to robić, choćby w celu pobudzenia. Aloesowa pianka wydawała się być idealnym rozwiązaniem i... tak właśnie jest! Jest naprawdę delikatna i zupełnie nie przesusza mi skóry. Ma delikatny, świeży zapach, co szczególnie o poranku jest dużą zaletą. Pianka w cenie regularnej kosztuje 40zł, ale jak wspomniałam wcześniej, ja skorzystałam z promocji. I Wam również to polecam, bo sklep TBS ma je dosłownie co chwilę - nie warto przepłacać ;)


OLEJEK DO GOLENIA LIDL

Nigdy nie pokazuję Wam produktów, których nie testowałam minimum miesiąc, ale o tym olejku muszę Wam powiedzieć, mimo że mam go dopiero jakieś 2 tygodnie. Mianowicie jest to edycja limitowana, więc jeśli ktoś by był zainteresowany zakuem, chciałabym aby miał okazję jeszcze go dostać. Olejek jest dostępny w sklepach Lidl i przeznaczony jest do golenia, ale po jednej już próbie wiedziałam, że nie jest to forma dla mnie. Co więc on robi w ulubieńcach? Ten maluch naprawdę świetnie nawilża skórę, odżywia ją a jednocześnie nie jest mocno tłusty. Powiedziałabym, że jest trochę gęstszy niż standardowe olejki czy oliwki. Dodatkowym atutem jest śliczny zapach, który również w przypadku olejków nie jest taki oczywisty. Ten pachnie bardzo świeżo. Skład olejku również jest całkiem przyjemny, bo na pierwszych miejscach mamy właśnie mieszankę olejków, a dodatki są dopiero na koniec. Myślę, że można by go porównać do olejków Alterry. Ten ma jednak wygodniejszą butelkę, bo plastikową (jest lżejsza niż szkło) oraz mniejszą pojemność, dzięki czemu może być dobrym wyborem na wyjazdy. No i kosztuje 7 zł ;)


POMADKA MAYBELLINE CHOCO CREAM

Ta pomadka to jeden z trzech moich zakupów na ostatniej promocji w Rossmannie i jest kolejnym produktem, o którym myślałam już od dawna. I żałuję, że nie skusiłam się na nią wcześniej, bo okazała się być wręcz idealna na co dzień. To deliketny odcień nude wpadający już lekko w ciepły brąz, półtransparentny i lekko błyszczący. To wszystko sprawia, że można ją nakładać nawet bez lusterka - na pewno nie zrobimy sobie krzywdy ;) Delikatnie podkreśla usta i dopełnia makijaż, tworząc spójną całość. Myślę że jest na tyle uniwersalna, że będzie pasować większości typów urody, zwłaszcza tym cieplejszym. Ja jestem nią naprawdę zauroczona!

Znacie coś z moich ulubieńców? Czy u Was też te produkty sprawdziły się tak dobrze jak u mnie? ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe