Gąbeczki do makijażu z różnych półek cenowych

11:20


Kilka lat temu urodowy świat oszalał na pukcie gąbeczek do makijażu za sprawą słynnego Beauty Blendera. Potem spowrotem do łask wróciły pędzle, jednak wiele marek pokusiło się w tym czasie o własną wersję takiego akcesorium. Początkowo takie inspiracje były zwyczajnie do niczego, ale teraz, kiedy boom na gąbeczki wrócił, mamy ich na rynku naprawdę sporo i to w całkiem dobrej jakości! Dzisiaj opowiem Wam o trzech różnych gąbeczkach z trzech półek cenowych. Będzie jeden oryginał i dwoje następców, którzy... naprawdę dają radę ;)


BEAUTY BLENDER 

Tego pana chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Od niego się zaczęło i wiele osób twierdzi, że nadal nie ma sobie równych. I jak się muszę z tym poniekąd zgodzić, już Wam tłumaczę dlaczego. Gąbeczka BB jest zrobiona z zupełnie innego materiału niż jakakolwiek inna, z jaką miałam styczność. Jest bardzo mięciutka, elastyczna i bardzo porowata. Dzięki temu nakładany nią podkład wygląda na twarzy bardzo naturalnie, choć wiąże się to również z delikatnie większym marnowaniem się produktu, który zwyczajnie wchodzi do środka. Krycie również jest trochę mniejsze, ale właśnie dlatego całość wygląda na twarzy bardziej naturalnie. Trwałość makijażu jest jednak lepsza, gdy warstwy podkładu są cieńsze. BB występuje w dwóch rozmiarach i wielu wersjach kolorytycznych.
Cena: ok 70zł


BLEND IT

Ostatnio chyba najpopularniejszy zamiennik BB, przez niektórych uważany za lepszy od oryginału. Dla mnie jest po prostu inny. Gąbeczka nie jest aż tak miękka i porowata, ale również bardzo elastyczna. Wydaje mi się, że wsiąka w nią też trochę mniej podkładu, a ostatecznie krycie na skórze jest ciut większe. Całość wygląda jednak nadal bardzo naturalnie i nie ma mowy o żadnych smugach. Po zmoczeniu gąbeczka mocno rośnie, stając się sprawdę sporą, więc nakłądanie podkładu idzie bardzo szybko i sprawnie. W ofercie marki do wyboru mamy różne kształy (standardowe jajeczka oraz takie ze ściętą stroną), rozmiary oraz wersje kolorystyczne, w tym piękne marmurki.
Cena: ok 30zł


PEGGY SAGE

Do ostatniej gąbeczki podchodziłam bardzo sceptycznie, ale naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Po zmoczeniu w wodzie, tak jak poprzedniczki, znacznie zwiększa swoją objętość i staje się o wiele bardziej miękka. Mimo to jest zdecydowanie najtwardsza i najmniej porowata ze wszystkich trzech. Nie są to jednak do końca wady, gdyż dzięki temu wchłania ona zdcydowanie najmniej podkładu, a krycie jakie można nią uzyskać jest największe z prezentowanej tu trójki. Jak wspomniałam, gąbeczka jest twardsza od pozostałych, przez co wklepywanie nią podkładu nie jest aż tak przyjemne i słuchać charakterystyczne dźwięki odbijania się od skóry (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi ;)) ale zaznaczam, że nie jest to też szczególnie nieprzejemne. Po prostu warto mieć to na uwadze, że nie jest to najbardziej miękkie narzędzie, którego używanie to sama przyjemność. W tej cenie uważam jednak, że sprawdza się naprawdę super.
Cena: ok 7zł


Lubicie gąbeczki do makijażu, czy może wolicie pędzle lub tradycyjnie - paluszki? ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe