Dermo Future - Kapsułki do włosów

18:11


Jak już niejednokrotnie Wam wspominałam, włosomaniaczką raczej bym się nie nazwała, ale nie ukrywam, że do pielęgnacji włosów staram się podchodzić z większą uwagą. Włosy do pasa zdecydowanie zwracają uwagę, a więc chciałabym, aby przy tym nie odstraszały ;) Moje regularność i zaanagażowanie zmieniają się z czasem - raz dbam o nie bardzo, innym razem ich pielęgnacja schodzi na dalszy plan. Ostatnio jednak przechodziłam fazę zwiększonego zainteresowania tym tematem i jeśli może pamiętacie, zaopatrzyłam się w mały arsenał do pielęgnacji. Między innymi zdeycydowałam się na zakup kapsułek marki Dermo Future. O tym jak się u mnie sprawdzają, czy je polecam oraz czy spełniły moje oczekiwania dowiecie się poniżej.


Dla przypomnienia dodam tylko, że włosy mam wysokoporowate, a więc dość suche i puszące się z natury. Do tego są kręcone (przy aktualnej długości bardziej falowane), długie do pasa i nigdy nie były farbowane. Ich ogólny stan oceniłabym jako w miarę dobry.

Kapsułki Dermo Future były polecane przez wiele dziewczyn, co wpłynęło na mój wybór. Muszę jednak przyznać, że miałam o nich trochę inne wyobrażenie. Sama nie wiem czemu, ale wyadawało mi się że są to produkty odpowiadające ampułkom - które nakłada się na włosy, zostawia na chwilę i spłukuje. Taie ampułki faktycznie wpływają na stan i wygląd włosów. Dermo Future wypuścił jednak zupełnie inny produkt. Są to kosmetyki w formie olejku, które nakładamy na włosy i zostawiamy do wyschnięcia. 


Olejki te można stosować zarówno na more jak i suche włosy. Zawartość takiej kapsułki starcza w moim przypadku na kilka użyć, nałożenie całej na raz prawdopodobnie skończyłaby się przetłuszczeniem włosów. Niestety nie są to moim zdaniem produkty, które wpłyną na kondycję włosów. Pozwalają one jedynie na chwilową poprawę ich wyglądu. Przyrównałabym je do produktów typu serum na końcówki, które lekko wygładza i nabłyszcza włosy. Te maluchy tak właśnie działają. Mają dość przyjeny zapach, przypominający mi gumę balonową. Jak już wspomniałam, są wydajne, bo jedna sztuka starczy na kilka aplikacji. Są bardzo fajną opcją np na wyjazdy, gdyż nie będą zajmowały wiele miejsca w kosmetyczce, jednak w przypadku stosowania w domowym zaciszu jestem zdecydowaną fanką pompek niż takich kapsułek, których nie ma jak zamknąć, a i z samym przetrzymywaniem (tak żeby nic się z nich nie wylewało) może być problem. Nie są to jednak produkty, które realnie poprawią stan naszych włosów. 

Co do obu wersji, moim zdaniem zuepłnie nie różnią się między sobą i działają dokładnie tak samo. Nawet zapachy mają bardzo podobne. 


Podsumowując, moim zdaniem to przyjemne produkty jeżeli szukamy lekkiego wygładzenia i nabłyszczenia, ale jednocześnie nie jest to tak naprawdę nic specjalnego. Produktów, które tak działają, jest aktualnie na rynku bardzo wiele. Na pewno zużyję je do końca, ale kolejnego zakupu raczej nie planuję.

Znacie te produkty? Co o nich myślicie?

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe