Blog Beauty Day | Targi LOOK i BeautyVision 2017

19:47


Jak może część z Was wie, w miniony weekend w Poznaniu odbyły się targi LOOK i BeautyVision. Mnóstwo kosmetycznych marek w jednym miejscu, ciekawe pokazy i wiele utalentowanych osób. W sobotę 22 kwietnia, w czasie trwania targów, miało również miejsce spotkanie blogerskie Blog Beauty Day. I właśnie o tych wydarzeniach chciałabym Wam dzisiaj krótko opowiedzieć ;)


Blog Beauty Day zaczęło się o godzinie 12:00 i już niedługo po przywitaniu, podzielone na grupki, poszłyśmy zwiedzać stoiska marek. Odwiedziłyśmy 14 firm i przy każdej z nich odbyłyśmy krótka rozmowę z jej przedstawicielem. Zazwyczaj dowiadywałyśmy się czegoś o samej marce oraz jej najpopularniejszych produktach. Większość marek chętnie odpowiadała na zadawane pytania, więc mogłyśmy dowiedzieć się czegoś więcej. Po odwiedzeniu wszsytkich punktów wróciłyśmy do sali, gdzie czekał na nas mały poczęstunek. Atmosfera była bardo przyjemna, a dziewczyny bardzo sympatyczne! 


Stoisk kosmetycznych było na targach całe mnóstwo, samo przejście przez całość zajmowało sporo czasu, już o przystawaniu na małe macanie nie wspominając ;) Dominowały marki fryzjerskie i paznokciowe, ale również makijaż czy zabiegi kosmetyczne znalazły swoje miejsce. Z bardziej znanych, nam blogerkom, marek były np Semilac, Indigo, NeoNail, GlamShop, Sylveco, Yope, InSight, Oway, Fale Loki Koki, Skin79, Ardell, Ness, Chiodo, Victoria Vynn i wiele wiele innych. Przy wielu stoiskach można było spotkać ambasadorów marek i zamienić z nimi kilka słów czy zrobić sobie zdjęcie.

Przepraszam Was za jakość zdjęć z samych targów, ale nie jestem fanką zabierania aparatu w takie tłumy, a jak widać aparat w telefonie nie sprawdził się najlepiej ;( Wybaczcie mi!

Kilka marek zrobiło nam miłe prezenty i w efekcie wyszłyśmy całkiem obładowane różnymi torebkami. Jeśli jesteście ciekawe co się w nich znalazło, to zapraszam na krótki opis.


Marki Semilac z pewnością nie trzeba nikomu przedstwiać ;) Specjalizuje się ona w produktcji lakierów hybrydowych, ale posiadają również linię tych tradycyjnych. Poza tym znajdziemy u nich wszelkie akcesoria oraz sprzęty związane z wykonywaniem manicure hybrydowego. Marka obdarowała nas pięknym zestawem produktów do pielęgnacji paznokci, niedostępnymi w sprzedaży lakierami Semi Like, lakierami tradycyjnymi oraz gadżetami w postaci filiżanki, ołówków i słodkości. 
Marka Vianek to kolejna, na pewno doskonle Wam znana marka, wywodząca się od Sylveco. Zawojowała rynek wprowadzajac naturane produkty w dobrych cenach i podbiła serca wielu kobiet. Na pewno każda z Was miała styczność chociaż z jedny produktem tej marki ;) W prezencie otrzymałyśmy mleczko do demakijażu, krem na noc, płyn micelarny oraz maseczkę-peeling.


Włoska marka InSight również jest już dość dobrze znana w blogosferze ze względu na swoje produkty do pielęgnacji włosów. Marka wypuściła ostatnio kilka nowych produktów, między innymi serię kosmetyków do ciała oraz tych dedykowanych mężczyznom. Poza peilegnacją włosów ma również w swojej ofercie ciekawe produkty do stylizacji. Składy są bardzo przyjazne, więc nadadzą się dla miłośników naturalniejszej strony mocy. Dzięki uprzejmości marki, w moje łapki trafiła odżywka antyoksydacyjna.
Marka Loton, jak się dowiedziałyśmy, jest już na rynku od 60 lat. Znana jest z produktów do włosów, ale również inne produkty można znaleźć w jej asortymencie. Produkty są dość ciekawe, a ceny bardzo przystępne. W prezencie dostałyśmy zestaw do pielęgnacji włosów, składający się z kuracji do włosów przetłuszczających się, nawilżającej mgiełki do włosów suchych oraz szamponu do włosów farbowanych.


Glynt to marka profesjonalna, której produkty znajdziemy wyłącznie w salonach fryzjerskich. Marka ma już ponad 30 lat i jest tworzona w Szwajcarii. Produkty mają być połączeniem natury i nauki, a firma dba o ochronę środowiska. W prezencie otrzymałyśmy do przetestowania trzy miniprodukty - szampon, odżywkę oraz spray.
Marka Silcare jest chyba najbardziej znana ze swojej profesjonalnej linii lakierów i wszelkich akcesoriów do manicure. W jej asortymencie można jednak znaleźć o wiele więcej produktów, m.in. do pielęgnacji ciała. To polska marka, która prężnie się rozwija i działa na rynku światowym. Dzięki temu, że jej siedziba jak i produkcja mieści się na terenie naszego kraju, mają całkowitą kontrolę nad surowcami, które znajdują się w ich produktach. Firma ta podarowała nam paczuszkę pełną ciekawych produktów. Znalazły się w niej dwa peelingi do ciała, dwa lakiery hybrydowe, baza oraz top coat, produkt do pielęgnacji paznokci, olejek macadamia, olejek do rzęs oraz krem do rąk.


Marka Mexmo to to producent kosmetyków do makijażu i swego czasu można było usłyszeć np o ich cieniach do powiek. Jest to polska marka i polska produkcja, zarówno kosmetyków, jak i opakowań. W woreczku znalazły się dwa cienie do powiek, róż do policzków, kredka do oczu oraz dwie kredki do ust.
Peggy Sage na pewno jest Wam znane, choć muszę przyznać, że ja osobiście nie miałam jeszcze okazji poznać marki bliżej. W swojej ofercie ma zarówno droższe, profesjonalne produkty jak i te bardzo przystępne cenowo. W paczuszcze od niej znalazł się m.in. lakier do paznokci, maseczka w płachcie, gąbeczka do podkładu, zestaw do paznokci, kilka próbek oraz gadżety firmowe.


LaQ to bardzo ciekawa marka, mieszcząca się pod domem jej twórców ;) Mam trójki dzieci zdecydowała się robić mydełka i... udało jej się! Firma specjalizuje się w ręcznie robionych glicerynowych medełkach w przecudnych kształtach - seria Hapy Soaps, ale w swojej opercie ma również produkty do pielęgnacji twarzy - oleje naturalne oraz kwas hialuronowy. W prezencie otrzymałyśmy 3 przeurocze misiowe mydełka.
Kemon to kolejna marka fryzjerska, pochodząca z Włoch, która łączy ze sobą nowoczesne rozwiązania technologiczne oraz naturalne składniki roślinne z lokalnych upraw. W swojej ofercie ma zarówno produkty do pielęgnacji, jak i stylizacji włosów. Marka ta sprezentowała nam lakier do włosów.


Natural Lashes, jak sama nazwa wskazuje, specjalizuje się w produkcji sztucznych rzęs. Prym wiedzie seria lekkich. delikatnych rzęs z norek, ale w asortymencie marki znajdziemy również rzęsy jedwabne. Marka obdarowała nas jednym ze swoich modeli.
Ardell to chyba najbardziej znane rzęsy w polskiej blogosferze, rozpowszechnione głównie na YT. O słynnych Demi Wishpis słyszał już chyba każdy ;) Ja będę miała okazję wypróbować na sobie kępki, ale również nowość marki Seche Vine - top coat, który ma imitować żelowe paznokcie. Ciekawa jestem czy przebije Sechce Vite ;)


Marka Halier początkowo nic mi nie mówiła, ale okazało się, że to ona stoi za osławionym już suplementem Hairvity. Niedawno wprawdziła do swojej oferty produkty do pielęgnacji włosów zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W paczuszcze od niej znalazłyśmy próbki owych produktów, czyli szamponu i odżywki.
Firma Ness stała się swego czasu dość popularna na blogach, zwłaszcza w momencie wkroczenia na półki znanej drogerii. Specjalizuje się w lakierach hybrydowych, ale w swojej ofercie ma również m.in. pędzle do makijażu. Od firmy dostałyśmy pilniczek, oliwki do sórek oraz kilka gadżetów.

Co myślicie o takich wydarzeniach? Chęntnie chodzicie na targi bo lubicie zobaczyć produkt na żywo, czy może wolicie spokojne zakupy online? ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe