Kosmetyki Organic Shop - pasta do ciała i maska do włosów

17:19


Muszę przyznać, że swego czasu, zwłaszcza gdy trwał szał na rosyjskie kosmetyki, marka Organic Shop (choć estońska) bardzo mnie ciekawiła, ale jakoś nie miałam w końcu okazji bliżej jej poznać. Skusiłam się jedynie na maseczkę do twarzy, ale nie był to najlepszy wybór. Jakiś czas temu, o czym zresztą informowałam Was na moim facebooku, znalazłam wcale nie małą szafę owej marki w Tesco. Nie ukrywając zdziwienia wzięłam na próbę dwa produkty. I dzisiaj trochę Wam o nich opowiem.

     ● Aloesowa maseczka Organic Shop


Tropikalny bambus - pasta do ciała

Wspaniałe połączenie organicznego ekstraktu z bambusa i naturalnej soli sprawia, że skóra zsykuje niewiarygodną świeżość i witalność. Pasta wyrównuje kolory skóry, a orzeźwiajacy zapach tropikalnej dżungli napełnia energią na cały dzień. 
Nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.

Składniki aktywne:
Sól morska – zawiera cenne mikroelementy, wzmacnia mikrocyrkulację krwi, wykazuje działanie tonizujące i napinające, usuwa martwy naskórek.
Masło shea – chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem, likwiduje suchość i podrażnienia, poprawia jej elastyczność i nasyca witaminami.
Organiczny ekstrakt z bambusa - głęboko oczyszcza skórę, nawilża i tonizuje.

Sposób użycia: 
Lekkimi, masującymi ruchami nanosimy peeling na wilgotne ciało, spłukujemy wodą. Dla osiągnięcia optymalnego rezultatu stosujemy 2-3 razy w tygodniu.

Sodium Chloride (sól) ● Glycerin (roślinna gliceryna) ● Cetearyl Alcohol ● Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) ● Maris Sal (sól morska) ● Bambusa Arundinacea Stem Extract* (organiczny ekstrakt z bambusa) ● Citric Acid ● Sodium Benzoate  Potassium Sorbate  Cocamidopropyl Betaine  Aqua  Parfum  Linalool ● CI 77288, CI 77492
(*) – składniki pochodzące z organicznych upraw

W niektórych sklepach internetowych znalazłam informację, że jest to peeling a nie pasta, ale skoro sam producent tak go nie nazywa, to zostanę przt paście. I to najbardziej mi odpowiada, bo jako z peelingu nie byłabym z tego produktu aż tak zadowolona. Dlaczego?

W gęstej, zielonej mazi mamy zatopioną sporą ilość grubych kryształków soli. Nie ma problemów z jej wydobyciem czy nałożeniem na skórę. Sól faktycznie daje efekt peelingu, ale moim zdaniem jest ich trochę za mało, aby nazwać ten kosmetyk dobrym ździerakiem. Ja używałam go codziennie i nie zauważyłam żadnego podrażnienia skóry, ale była ona wyraźnie gładka i dobrze oczyszczona, ale nie przesuszona. Nie wymagała też w tym czasie dodatkowego peelingowania, takie codzienne delikatne złuszczanie w zupełności jej wystarczało. Ale jako produkt do stosowania raz na jakiś czas, moim zdaniem byłby za słaby. Zapach pasty jest dość specyficzny, nie każdemu przypadnie do gustu. Z kategorii świeżych, ale bardzo nieoczywisty. Osobiście nie jestem jego fanką, ale też nie mogę powiedzieć, że jakoś bardzo mi przeszkadzał. Produkt zamknięty jest w plastikowym słoiczku i to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie dla takiej konsystencji. Pojemność to 250ml, ale mi jakoś szybko się skończył. Choć nie wykluczam, że może nakładałam go trochę zbyt dużo. W kontakcie z wodą nie pieni się za bardzo, zostaje w formie pasty a kryształki soli delikatnie się rozpuszczają w trakcie masażu. Ogólnie uważam kosmetyk za bardzo udany. Jeśli lubicie mocne ździeranie, to sprawdzi sie u Was na co dzień, a dla skór wrażliwych może być fajnym peelingiem. Cena to ok 10zł. Osobiście mam ochotę na wypróbowanie którejś z past bez zawartości soli.


Miodowe awokado - ekspresowo regenerująca maska do włosów

Ta luksusowa maska do włosów na bazie organicznego olejku z awokado i organiczego miodu pomaga odbudować strukturę włosów na całej ich długości. Wzmacnia je sprawiając, że stają się miękkie i błyszczące.
Nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.

Składniki aktywne:
Organiczny olej avocado – nadaje włosom połysk, miękkość, zwiększa objętość, sprawdza się w pielęgnacji suchych, zniszczonych włosów.
Organiczny miód - nawilża włosy i pomaga utrzymać wilgoć. Stosując go regularnie możemy liczyć na efekty w postaci błyszczących, miękkich i bardziej zdrowych włosów. Ze względu na właściwości antybakteryjne i antyoksydacyjne możemy także stosować miód na porost włosów oraz w pielęgnacji skóry głowy. Dobroczynne działanie miodu szczególnie docenią posiadaczki suchych, zniszczonych, farbowanych i wypadających włosów.

Sposób użycia: 
Nanosimy na wilgotne włosy, rozprowadzamy na całej długości, pozostawiamy na 1-2 minuty, następnie zmywamy wodą.

Aqua  Cetearyl Alcohol  Glycerin  Distearoylethyl Dimonium Chloride  Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy)  Persea Gratissima Oil* (organiczny olej avocado)  Mel* (organiczny miód)  Tocopherol (witamina E)  Hydrolyzed Wheat Protein  Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride  Benzyl Alcohol  Dehydroacetic Acid  Sodium Benzoate  Potassium Sorbate  Citric Acid  Parfum  CI 77288  CI 77492
(*) – składniki pochodzące z organicznych upraw

Jak już Wam ostatnio wspominałam, moja włosy przechodzą ostatnio niemały kryzys. Staram się jak mogę doprowadzić je do stanu używalności, więc porządna, a tym bardziej odżywcza maska do włosów wydawała sie być idealnym wyborem. Czy takim była?

Mam włosy długie, kręcone i wysokoporowate, a więc suche i skłone do puszenia. Czy może być gorzej? ;) W produktach takich jak maski szukam więc nawilżenia, odżywiania i lekkiego dociążenia włosów. Połączenie oleju awokado i miodu zapowiadało się bardzo obiecująco, ale niestety produkt okazał się być jak dla mnie bardzo przeciętny. Maska coś tam nawilża, ale nie zauważyłam odżywienia czy dociążenia. Włosy nie wyglądają po niej najgorzej, ale spodziewałam się po prostu czegoś lepszego. Testowałam ją na różne sposoby - na kilka minut po myciu, czy na pół godziny pod czepkiem i zawsze efekty były dość podobne. Być może na mniej wymagających włosach lepiej by się sprawdziła - np przy średnioporowatych lub tych skłonnych do obciążania. Kosmetyk ma idealną wręcz konsystencję jak na maskę - gęstego budyniu, który nie spływa z włosów i sprawia, że maska jest bardzo wydajna. Wyglądem też przypomina owy budyń, np waniliowy, ale niestety zapachem już nie. Spodziewałam się czegoś słodkiego, miodowo-otulajacego zapachu. Ten jest, podobnie jak w przypadku pasty, dość specyficzny, ale nie nieprzyjemny. Nie umiem go niczego porównać. Ponownie mamy tu plastikowy słoiczek o pojemności 250ml i cena tównież ok 10zł. 
Maskę na pewno wykorzystam, choćby do metody OMO, więc się nie zmarnuje, ale nie planuję powrotów.

Znacie kosmetyki marki Organic Shop? Jeśli macie w nich swoich ulubieńców to koniecznie dajcie znać! ;)

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy

Polub mnie na facebooku

Dodaj mnie na Snapchacie

Dodaj mnie na Snapchacie

Subscribe